99181
Book
In basket
Andrzej Antoszka nie omylił się: to byli funkcjonariusze z trzeciego komisariatu. Zobaczył ich na długo wcześniej, nim podeszli do drzwi i zadzwonili. Dzwonek brzmiał obco, przeciągle i jak gdyby obcesowo. Patrzył z góry i przyszło mu na myśl, że to sanitariusze: tam oto stoi wóz pogotowia ratunkowego, a oni są wściekli, że imuszą o tak późnej porze wlec się do chorego. Dopiero gdy zbliżyli się do bramy, zrozumiał, kim są. Jeden z nich podniósł głowę i Andrzej miał wrażenie, że patrzą sobie prosto w oczy. I jeszcze pomyślał, że tamten jest podobny do sąsiada z dołu przygarbiony i bystry.
Availability:
Wypożyczalnia Filia Harenda
There are copies available to loan: sygn. 82-3 (1 egz.)
Notes:
General note
Oryg. w rpsie.
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again